Górnośląskie Towarzystwo Literackie w Katowicach
G ó r n o ś l ą s k i e   T o w a r z y s t w o   L i t e r a c k i e   w   Katowicach

Galeria miesiąca



Maj 2016

JACEK LIPOWCZAN

 

Urodził się w Istebnej na Śląsku Cieszyńskim. Rysować zaczął już w dzieciństwie pod czujnym okiem swojego ojca architekta. Po maturze w katowickim LO podjął studia na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Dyplom uzyskał na Wydziale Grafiki u profesora  Mieczysława Wejmana w 1976 roku.

W początkach swej artystycznej działalności interesował się bardziej rysunkiem niż malarstwem. Wziął udział w kilku wystawach rysunku na Śląsku. Podczas pracy w zespole Kazimierza Kutza, jako asystent scenografa, zetknął się z pracami i projektami scenograficznymi Andrzeja Majewskiego. Bajkowe dzieła tego twórcy mocno wpłynęły na kształtowanie się twórczości i bajkowej wyobraźni malarskiej JaLi.

W 1981 roku JaLi wyemigrował z Polski, pierwotnie do Szwecji, następnie do Australii. W Sydney w amerykańskim studiu filmów rysunkowych „Hanna Barbera” projektował sceny do poszczególnych filmów. Dzięki zleceniom na kopie obrazów starych mistrzów pogłębił wiedzę techniczną i warsztatową. Zamówienia na portrety były nowym wyzwaniem. Stąd powstała fascynacja  dawnym malarstwem mistrzów renesansu oraz takich mistrzów, jak: Bosch, Bruegel, Holbein. Podczas swych wielu podróży JaLi „podgląda” mistrzów, obserwując bezpośrednio w muzeach obrazy, ich kolorystykę, kompozycję i sposób malowania detali. JaLi wykorzystuje te spostrzeżenia, tworząc bardzo indywidualny wyraz swojej wyobraźni, własny „magiczny” styl skojarzeń.

Wybrana przez JaLi technika jest bardzo pracochłonna, wymagająca czasu, cierpliwości i perfekcji, dlatego cykl malowania jednego obrazu trwa od czterech do sześciu tygodni. Przeważnie maluje więc dwa obrazy jednocześnie.

Po przeniesieniu się z dalekiego kontynentu do Europy, a konkretnie do Niemiec, J.L. pracował jako grafik, art direktor i ilustrator w wydawnictwach  i agencjach reklamowych.  Malarstwo zostało na kilka lat, z prozaicznych względów, „zawieszone na kołku”.

W 2004 roku zdecydował się zająć wyłącznie malarstwem. Postanowił wykorzystać zebrane przez lata doświadczenia, jak sam mówi –  „ładowane przez lata akumulatory”.

Styl malarski Jacka można określić jako realizm surrealistyczno-fantastyczny.

Na przekór dzisiejszej sztuce, w której awangarda goni awangardę, z roku na rok powiększa się grupa artystów malujących w podobnym stylu. JaLi dołącza do nich i zostaje członkiem międzynarodowego stowarzyszenia Society of Art of Imagination w Londynie, którego patronem honorowym jest znany surrealista austriacki prof. Ernst Fuchs. Od kilku lat jest także członkiem Bundesverband Bildender Künstler Köln e.V oraz Syrlin Kunstverein International e.V Stuttgart.

Od 2004 roku Jacek Lipowczan bierze aktywny udział w życiu artystycznym. Prezentował swe prace na wystawach w Wielkiej Brytanii, Szwajcarii, Niemczech, Austrii, Polsce, Francji, Włoszech, Danii  i USA.

 

Ostatnio otrzymane nagrody:

„Palm Award 2007”, Certificate of Excellence, Leipzig, Germany

„Honourable Award 2009”, Diploma of Excellence, London, UK

 

Wybrane opinie:

Justyna Tomczak

„Perfekcjonista. Maluje bez pośpiechu, a każdym kolejnym pociągnięciem pędzla wprowadza nas do »niepokornego świata« bajki..., która na pierwszy rzut oka potrafi rozbawić i rozśmieszyć, jednak po chwili ujawnia przed nami głęboko skrywane słabości ludzkiego charakteru. Forteca Twórczości Jacka Lipowczana oparta jest na niezwykle solidnym fundamencie. Na detalu. To poszczególne fragmenty nadają rytm każdej z opowieści zawartej w pracach Artysty, które zaskakują wieloznacznością. Oscylując między realizmem a fantazją, zdają się nie znać granicy czasu i przestrzeni”.

 

Sylvia Salamaj

„Jacek Lipowczan jest przedstawicielem stylu malarskiego, który można określić jako realizm surrealistyczno-fantastyczny. Jego obrazy cechuje niewiarygodna fantazja, pozostawiająca jednocześnie wiele miejsca dla własnej fantazji odbiorcy.

Z manierą zbliżoną niemalże do starych mistrzów nakłada olej na deskę w długim procesie, warstwa po warstwie. Podobnie odbieramy jego obrazy, krok po kroku poznajemy przedstawioną scenę, stopniowo odkrywamy coraz więcej detali, drobiazgów, szczegółów i niuansów, przez co jesteśmy zmuszeni do bardzo dokładnego spojrzenia.

Częstokroć są to nagle otwierające się przestrzenie, które potem ulegają ukryciu. Odkrywamy coraz więcej wspólnych motywów lub powiązań – jak np. szachownicę lub elementy górzystego krajobrazu. Widoczne są tu być może wpływy włoskiego renesansu. Niektóre elementy pozwalają się interpretować w sposób oczywisty, ale gdy skoncentrujemy się na jednym szczególe układanki, zauważamy, że brak jest nam pozostałych elementów, że bez nich nie zobaczymy całości.

Taki jest też zamiar Jacka Lipowczana – każdy może tutaj popuścić wodze swojej własnej fantazji. Zajmuje nas ona tak długo, jak wiele jest miejsca na własne skojarzenia i idee. Artysta nie chce się sam wypowiadać na temat swych prac, uważając, że każdy zobaczy w nich coś innego”.

Strona autorska