wtorek / 24 października 2017 Gtl Członkowie Miesięcznik "Śląsk" Partnerzy Kontakt
Górnośląskie Towarzystwo Literackie w Katowicach
G ó r n o ś l ą s k i e   T o w a r z y s t w o   L i t e r a c k i e   w   Katowicach

Szkoła poetów



Patrzę na mężczyzn

Sabina Wawerla-Długosz

 

PATRZĘ NA MĘŻCZYZN

 

Od jakiegoś czasu, kiedy patrzę na mężczyzn

Mam ochotę wtulić głowę w ich ramiona i już tak zostać

Kuzynka mówi, że tego nie trzeba leczyć tylko nad tym

Popracować. Pracuję więc: sadząc marchewkę, pietruszkę,

Sałatę, doglądam pomidory, borówki, porzeczki i agrest

Słońce cichutko przenika w skórę i purpurą maluje obraz

Szukam swojego cienia, każdy ma po jednym, ja mam dwa,

Tylko nikomu nie mów, bo więcej bym nie uniosła

 

Od jakiegoś czasu patrzą na mnie mężczyźni i chcą wejść,

Niekoniecznie zostać. Kuzynka mówi, że to naturalne i nie

Trzeba tego leczyć, chowam głowę w ramiona i chcę tak zostać

Po południu kroję pomidory, marchewkę, zrywam borówki, porzeczki

 I agrest, na kolację na chlebie starannie układam pietruszkę

Echo niedawnego spojrzenia wisi  nade mną i smutnym miastem

Szukam anioła stróża, każdy ma po jednym, ja mam dwa

Jednego zabrała zima, drugiego przyniosła spóźniona wiosna

Tylko nie mów nikomu, bo więcej pór roku bym nie zniosła

 

 

            Warto spotkać się z tym wierszem. Sabina Wawerla-Długosz patrzy. Niekoniecznie na mężczyzn. Już tytuł to zabieg, po którym następuje gra słów i zdań (koncept). Tylko nikomu nie mów; Tylko nie mów nikomu.

Zanim uznamy, że jest to wiersz osobisty, przypatrzmy się, co wnosi:

  1. Celową dużą literę u czoła każdego wersu.
  2. Brak kropek (kropki).
  3. Swoistą przecinkowość.
  4. Odwrócenie/ kontrapunkt: patrzę na mężczyzn / patrzą na mnie mężczyźni.
  5. Grę znaczeń: Mam ochotę wtulić głowę w ich ramiona i już tak zostać/ chcą wejść,

Niekoniecznie zostać.

  1. Motyw kuzynki, postaci, która wprowadza życie, humor, krew.
  2. Tajemnicę: Echo niedawnego spojrzenia wisi nade mną.
  3. Smutne miasto.
  4. Troskę o siebie: więcej bym nie uniosła.

Dziesiątego punktu nie będzie, gdyż brakuje tu pewnego konkretu. Brakuje klimatu.

  1. Mężczyźni, na których bohaterka podobno patrzy, wydają się uogólnieni, bezpostaciowi - nieludzcy. Ona może i patrzy, ale ich nie widzi.
  1. "Wtulanie w ramiona"? Czy oni mają objąć ją też, czy tylko mają się nie ruszać?
  1. Nadmiar, natłok warzyw, jarzyn. Ponadto poszatkowane nie przeistaczają się w danie; i ani śladu mięsa; i ani śladu przypraw.
  1. Cienie pojedyncze i podwójne − nic, co było obecne przedtem w wierszu, nie przygotowuje czytającego do tego cienia (albo dwóch).

W tak utkanym wierszu znajdujemy jednakże lekkość, zwiewność, delikatność i czułość.

autor: Ewa Olejarz