wtorek / 24 października 2017 Gtl Członkowie Miesięcznik "Śląsk" Partnerzy Kontakt
Górnośląskie Towarzystwo Literackie w Katowicach
G ó r n o ś l ą s k i e   T o w a r z y s t w o   L i t e r a c k i e   w   Katowicach

Szkoła poetów



Dwie Fridy

Danuta Hein

 

DWIE FRIDY 

siostro dziękuję Ci za to

że usiłujesz powstrzymać krwawienie

chociaż plamię Ci suknię

że mogę dumnie dowodzić zmyślonymi legionami

i uchodzić za twardego generała

chociaż nie zawsze oddycham

że nie odsuniesz swojego krzesła i nie wyrwiesz mi serca

że dzięki Tobie

nie potykam się o rzeczy małe

próbując przebrnąć przez zaropiałe rafy słów i śmiechu

siostro nie przeklnę Cię

bo jesteś tak bardzo moja

że miejsca brak na jeden obcy oddech

jesteś skanem i tłem moich modlitw

bólem wspomnień tatuowanych czasem

siostro widzę Cię w lustrze

zastygam w syjamskie środy i piątki

i wpycham w miejsce

gdzie rodzi się krzyk

roztrzęsiony 

skrzep

moich wersów

 

Skoro jesteśmy w „szkole”, na wstępie pozwolę sobie objaśnić kilka kwestii merytorycznych.

Wiersz Dwie Fridy po części poświęcony jest opisowi obrazu Fridy Kahlo, który powstał w czasie rozpadu małżeństwa Fridy i Diego, i ukazuje dwa wcielenia malarki: Meksykankę z wyraźnym, bijącym sercem z okresu, gdy była żoną Diega; oraz Europejkę w białej sukni, ze skaleczonym sercem. Europejska Frida trzyma w ręku ostre nożyczki, którymi przecina aortę łączącą ją z sobą z przeszłości. Krew kapie na suknię. Obraz można zobaczyć [tutaj].

Tekst literacki lub jego fragment odnoszący się do jakiegoś dzieła sztuki nosi termin ekfraza i wywodzi się z Grecji, gdzie oznaczał „dokładny opis”. Dzieło plastyczne w opisie literackim pełni często rolę symboliczną i stanowi inspirację działań podmiotu lirycznego lub postaci.

To tyle dla tych z Państwa, którzy po raz pierwszy zetknęli się zarówno z obrazem, jak i terminem ekfraza.

Autorka wiersza ucieka w swoim utworze od ogólnie przyjętej interpretacji obrazu Kahlo. Podczas gdy dzieło traktuje o próbie oderwania się od przeszłości, podmiot liryczny wiersza ratuje ją, przytrzymuje przy życiu, karmi się jej doświadczeniem i bólem. Wiersz buduje nastrój, wzbudza emocje, posiada swoją melodykę, zmusza do analizy. Zbudowany jest z wielu ciekawych metafor, które po niewielkiej korekcie zyskują. Jak np.:

1.

siostro dziękuję Ci za to że usiłujesz powstrzymać krwawienie chociaż plamię Ci suknię

Proponuję Ci zarówno w pierwszym, jak i w pozostałych wersach utworu napisać małą literą, a w trzecim wersie zastąpić na „twoją suknię”.

siostro dziękuję ci za to że usiłujesz powstrzymać krwawienie chociaż plamię twoją suknię

2.

że nie odsuniesz swojego krzesła i nie wyrwiesz mi serca

Przymiotnik  swojego jest zbędny − nie wnosi niczego istotnego. Dużo lepiej brzmi:

że nie odsuniesz krzesła i nie wyrwiesz mi serca

3.

dzięki Tobie nie potykam się o rzeczy małe

Inwersja jest niepotrzebna i nieuzasadniona. Po niewielkiej korekcie:

dzięki Tobie nie potykam się o małe rzeczy (lub sprawy)

4.

zastygam w syjamskie środy i piątki.

Zdarzają się w tekście poprawne, lecz przeładowane sformułowania. Jak tutaj: próbując przebrnąć przez zaropiałe rafy słów i śmiechu. Wyboldowane związki frazeologiczne czynią wers ociężałym, tak jak w przypadku kolejnego:  jesteś skanem i tłem moich modlitw / bólem wspomnień tatuowanych czasem. I dalej: gdzie rodzi się krzyk / roztrzęsiony  / skrzep / moich wersów.

Słabym elementem tekstu jest nagromadzenie spójników: że, chociaż, i.

Z pewnością warto spojrzeć na wiersz raz jeszcze i spróbować pozbyć się zbędnych zwrotów. Dzięki czemu będzie można w pełni skupić się na tym, co cenne, melodyjne i klimatyczne. To duża umiejętność wywołać emocje i pociągnąć czytelnika z zainteresowaniem do końca utworu.

Powodzenia.

autor: Barbara Janas-Dudek