wtorek / 24 października 2017 Gtl Członkowie Miesięcznik "Śląsk" Partnerzy Kontakt
Górnośląskie Towarzystwo Literackie w Katowicach
G ó r n o ś l ą s k i e   T o w a r z y s t w o   L i t e r a c k i e   w   Katowicach

Szkoła poetów



imperatyw kategoryczny

Monika Luque-Kurcz

 

imperatyw kategoryczny

 

 

śniłam o głowach wielkich zwierząt i mgle paryża

prawdzie wbalsamowanej w wilgoć ksiąg

 

mierziły mnie skupiska ludzi smród potu

pajęczyny w zgięciach ławek

jack nosił skórzaną galanterię ja

miałam śluz na palcach

 

nie padało od tygodni wysechł chleb

rana ropieje ptaki ostukują rynnę plamiąc

koronę jezusa

 

badałam palcem swoje wnętrze szukając winy

drugiego człowieka

 

 

Bardzo ciekawy, dobry wiersz. Pomysłowe ujęcia tematyczne, za którymi autor pochował ważne egzystencjalne elementy. Między nimi podmiot wyraźnie określa swoje miejsce, wyrażając niezgodę wobec stanu rzeczy, na który nie miał wpływu. Nie pomogły wiedza, szacunek i wiara, pozostał zarzut i wykluczenie własnej winy.

Muszę przyznać, że puenta trochę mnie zawiodła jako konsekwencja całości tekstu, ale to oczywiście nie zmienia mojej przychylności. Jedynie tytuł wdaje się mieć niepotrzebny akcent moralizatorski, ale może to zabieg celowy, niejako ostrzeżenie. Dla kogo? No, cóż...w każdym razie motyw niewiernego Tomasza w puencie, a co za tym idzie nuta narcyzmu, oczywiste.

Technicznie nie mam uwag. Cieszy, że to wiersz biały. Pozdrawiam i gratuluję.

autor: Jacek Dudek