wtorek / 24 października 2017 Gtl Członkowie Miesięcznik "Śląsk" Partnerzy Kontakt
Górnośląskie Towarzystwo Literackie w Katowicach
G ó r n o ś l ą s k i e   T o w a r z y s t w o   L i t e r a c k i e   w   Katowicach

Szkoła poetów



Niedomknięta

Ana Mada (Alga)

NIEDOMKNIĘTA

opowiem ci bajkę na sen

tylko jedną

żeby na poduszce zapachniał tatarak...

 

przyszła jakby zawsze była we mnie

przez niedomkniętą furtkę

nie poruszając niczego 

 

rozplatała język na brzegu

woda rozpuściła jej sól

przyjęła skargi

odwzajemniła szept pluskiem

I nie było już niczego więcej

nad wieczór

i smutek odchodzący

 

czułem ją powietrze jaśniało iluzją

rozrzedzał się czas

wszystko co nie było moją nocą moim dniem

czyste łaknienie

 

jeszcze faluje tatarak

skrzyp furtki zwodzącej pomostem

 

 

Wiersz bardzo bliski kulturowo. Swojski, słowiański, o cechach ballady. Pięknie wplatasz symbole kojarzące się z polską wsią, np. tatarak, skrzypiąca furtka. Czytając, płynie się przez wersy. Bardzo dużo tu kobiecości, delikatności, choć bohaterem lirycznym jest mężczyzna.

Wystarczy zaledwie delikatna korekta, aby wydobyć pełną wartość utworu.

 

1.

opowiem ci bajkę na sen

tylko jedną

żeby na poduszce zapachniał tatarak...

 

Zwrot na sen zmieniłabym na do snu, tak jest melodyjnej. Na sen kojarzy się z tabletkami uspokajającymi.

Fraza żeby na poduszce zapachniał tatarak ładnie wprowadza czytelnika w klimat wiersza.

Nie wiem, dlaczego ta strofa jest napisana kursywą. Moim zdaniem to niepotrzebne.

 

2.

przyszła jakby zawsze była we mnie

przez niedomkniętą furtkę

nie poruszając niczego 

 

Pierwszy wers przegadany. Wystarczy tak:

przyszła przez niedomkniętą furtkę

nie poruszając niczego

 

3.

rozplatała język na brzegu

woda rozpuściła jej sól

przyjęła skargi

odwzajemniła szept pluskiem

I nie było już niczego więcej

nad wieczór

i smutek odchodzący

 

Tu znów kursywą. To wprowadza nerwowość w wierszu.

Frazę rozplatała języki na brzegu zmieniłabym na rozplotła języki na brzegu.

Z racji, iż w pozostałych wersach masz czasowniki dokonane, w pierwszym też takie powinny być, inaczej czytelnik będzie miał wrażenie bałaganu.

 

4.

czułem ją powietrze jaśniało iluzją

rozrzedzał się czas

wszystko co nie było moją nocą moim dniem

czyste łaknienie

 

wszystko co nie było moją nocą moim dniem

Przegadany wers. Skracaj, kondensuj.

 

5.

jeszcze faluje tatarak

skrzyp furtki zwodzącej pomostem

 

Chyba najlepsza strofa wiersza (mimo że najkrótsza). Bardzo obrazowa, podszyta ogromnymi pokładami uczuć tęsknoty.

 

 

Głównym atutem wiersza jest jego plastyczność. W zaledwie kilku strofach przedstawiłaś historię i namalowałaś miejsce, w którym ona się toczy. Niejednokrotnie spotkałam się z opinią, że nastrojowość i liryzm w wierszach to banał, od którego należy odchodzić. Nie zgadzam się z tym twierdzeniem, a Ty od banału stoisz daleko.

 

Życzę powodzenia!

autor: Sabina Waszut