niedziela / 22 października 2017 Gtl Członkowie Miesięcznik "Śląsk" Partnerzy Kontakt
Górnośląskie Towarzystwo Literackie w Katowicach
G ó r n o ś l ą s k i e   T o w a r z y s t w o   L i t e r a c k i e   w   Katowicach

Publicystyka



Raczkujący Teatr Tańca

Teatr Tańca i Ruchu „Rozbark”

Teatr Tańca i Ruchu „Rozbark”. Fot. Ryszard Bednarczyk

 

Po likwidacji przez bytomskich radnych − z powodu finansowego bałaganu – autorskiego Śląskiego Teatru Tańca Jacka Łumińskiego nowo utworzony Teatr Tańca i Ruchu „Rozbark” miał do wyboru dwie drogi. Mógł stać się cieniem wielkiego poprzednika i powielać rozwiązania sprawdzone w ekipie Łumińskiego albo stworzyć własny oryginalny program taneczny. Tymczasem Teatr „Rozbark” poszedł na kompromis i połączył ogień z wodą, wykorzystując w rozpoczętej w marcu 2014 roku działalności zarówno nowatorskie pomysły Jacka Łumińskiego (pomimo rozbratu z mistrzem), jak własne. Mimo obaw podnoszonych już w dyskusji o nazbyt lokalnej nazwie nowej trupy tanecznej, nawiązującej do genius loci, czyli byłej – odnowionej za unijne pieniądze − kopalnianej cechowni, w której znaleźli siedzibę, międzynarodowa ekipa choreografów, tancerzy oraz sama dyrekcja potrafili do formy wymyślonej przez poprzedników z ŚTT wlać własne treści związane z historią kopalni i bytomskiej dzielnicy Rozbark.

To dziedzictwo upadłego przemysłu ciężkiego wcale nie stało się nazbyt lokalnym balastem, ale wręcz łącznikiem z doświadczeniami innych postindustrialnych europejskich regionów. Prawdziwy sukces odniósł spektakl choreografki Anny Piotrowskiej I don’t wonna be a horse o ciężkiej pracy fizycznej pod ziemią, zrealizowany w ramach współpracy państw Trójkąta Weimarskiego i wystawiony w październiku 2014 roku w renomowanym teatrze Tanzhaus w Düsseldorfie. Premierze bytomskiej ekipy towarzyszyły występy niemieckiej tancerki Alexandry Weierstall oraz poświęcony upadkowi przemysłu włókienniczego spektakl Recording Fields, przygotowany przez Gaelle Bourges i tancerzy z regionu Nord − Pas de Calais. Powtórkę wszystkich tych przedstawień obejrzeć będzie można w Bytomiu w marcu 2015 roku.

Doskonałym potwierdzeniem nowej twórczej drogi obranej przez Teatr „Rozbark” był także zakończony w listopadzie 2014 roku społeczny projekt Serce robotnika napędza praca. Wymyślony i zrealizowany przez syna górnika i tancerza Rafała Urbackiego przyciągnął do siedziby teatru byłych górników, których wspomnienia nagrane zostały w wideoblogu, a także zwykłych mieszkańców dzielnicy, doświadczających po likwidacji kopalni skutków upadku dzielnicy Rozbark. I chociaż jeszcze nie udało się w nowym teatrze zorganizować w pełni tegorocznej międzynarodowej konferencji tańca, co można wytłumaczyć okresem raczkowania ekipy artystycznej i administracyjnej, to zapowiedzi na przyszłość brzmią obiecująco. 

autor: Ryszard Bednarczyk