Górnośląskie Towarzystwo Literackie w Katowicach
G ó r n o ś l ą s k i e   T o w a r z y s t w o   L i t e r a c k i e   w   Katowicach

Krytyka literacka



Naprawdę ważne zdjęcia

Janina Barbara Sokołowska, Mój świat odchodzi

Mój świat odchodzi Janiny Barbary Sokołowskiej to książka, którą należy czytać jak tren. Tom złożony jest z wierszy poświęconych głównie osobom najbliższym: babciom Anieli i Władzi, matce, ojcu, bratu i siostrom, ale też miejscom dzieciństwa oraz pamięci o nich. Fotografie zamieszczone w tomie dokumentują opowieść rodzinną, do której poetka dopisała liryczny komentarz. O sile tej książki świadczą zawarte w niej elementy biograficzne autorki nakreślone na tle losu członków rodziny, a opisane wydarzenia można czytać jak sagę rodzinną. Zarówno tytuł, jak też konstrukcja tomu, przywodzą na myśl znany zbiór Tadeusza Różewicza Matka odchodzi, a wiersze pomieszczone w tomie poetki zdają się sugerować, by odczytywać je podług tego klucza.

Prezentowane utwory tworzą dopełniający się obraz rodziny, której fundamenty stanowią babcie, dziadkowie i matka. W otwierających tomik Klimatach za sprawą poetki przenosimy się na odległą prowincję, o której pamięć zanika wypierana przez „żelazną aglomerację”. To ona mieszkańców małego miasteczka skazuje na samotność i odosobnienie: „więc pójdziemy oddzielnie unosząc klimat / wiejskiej remizy z tanecznym disco polo list z życzeniami / na przyszłość”. W kolejnych wierszach poznamy babcię Władzię, której stół „pod lakierem / gromadził swąd chmur zaschniętą krew dziadka / dwojga niemowląt”, oraz babcię Anielę i jej pelargonie, w których „ukrywała marzenia aż po inny kontynent”. Dzisiaj dom tej ostatniej, choć przypomina tamten sprzed lat, zamieszkują obcy ludzie, a kwiaty
w oknie „nic nie pamiętają”. Bowiem pamięć jest coraz bardziej ułomna i coraz mniej jest tych, którzy mogliby ją pielęgnować.

W wierszach Sokołowskiej, podobnie jak w książce Różewicza, skoncentrowanych na życiu jednej rodziny, spotkamy się z refleksami tragicznej historii wieku XX. W wierszu Niezmiennie poetka wyznaje: „W dzieciństwie przychodzili Żydzi
z opowiadań / dziadka”, który za okazaną im pomoc „przez miesiąc siny meldował się na gestapo”. Innym razem, gdy dziadek Feliks opowiada o wojnie, „pachną cudze kości”. Dramat Europy zdaje się przeplatać z dramatem rodzinnym także w osobie ojca. Poetka pisze: „tato wymyty już biały z plastrem na głowie / zaświecał lampy w ciemnych aortach”, a matka pakuje jego ubrania, okręca sznurkiem ślubny garnitur, bowiem „trzeba robić supły wiązać / koniec z końcem”.

W chwilach, gdy żywi odchodzą „jak liście w krwawiących światłach”, na dowód ich obecności pozostają zdjęcia. Jest ich w tomiku szesnaście. Poza dwoma, na których oglądamy nostalgiczny pejzaż małego miasteczka, pozostałe to czarno-białe fotografie utrwalające opisywanych najbliższych. Większość z tych osób zapewne nie żyje. W odautorskim komentarzu do wyselekcjonowanych zdjęć znajdziemy wyrażone wprost przekonanie: „to tutaj ukrył się czas”. Fotografie identyfikują tych, o których się mówi, uchwycone w kadrze postaci są zarówno świadectwem życia, jak i przemijania. Z identycznym zabiegiem spotykamy się w książce Różewicza. Tam postaci utrwalone zostały w młodości. U Sokołowskiej patrzą na nas oczy osób zarówno dojrzałych (babcie, dziadkowie), jak też młodych i dzieci (matka, siostry, brat). Na Ważnym zdjęciu „mama (jest) jak ostrugana szczapa w czarnym berecie (...) / ciemnosine chmury spływają na zagięcia twarzy (...) a tu / o pięć lat / starsza. wydaje się że o cały wiek. po tej tragedii / nie doszła do siebie”. Zdjęcia utrwalają chwile uroczyste, ważne i dramatyczne. Słowo jest wyrazem smutku.

Tytułowe odchodzenie świata ma kilka znaczeń. Pierwsze, oczywiste, to synonim nieuniknionej śmierci, która „zbiera swe żniwo”. Odchodzenie jako jej eufemizm daje jednak nadzieję, chroni przed rozpaczą, zwątpieniem. W apostrofie kierowanej do siostry poetka zdaje się pocieszać wizją rychłego z nią spotkania: „czy mówiłam ci siostro że się spotkamy / w tym samym mieście trochę ubrudzone ziemią”, by po chwili przyznać, że „wszystko znowu będzie od początku”. Śmierć tak oswojona jest tylko przejściem do innej przestrzeni, na wyższy level, bo przecież „nasi wyglądają z nieba”.

Odchodzenie jest także czasem zacierania się pamięci o miejscach związanych
z najbliższymi, procesem, w którym to, co było, staje się coraz bardziej odległe. Sokołowska, śladem Różewicza i pomna słów Horacego o ocalającej mocy poezji, stawia literacki pomnik tym, których potrzebę wskrzeszenia i unieśmiertelnienia odczuła w sobie.

Jest jeszcze jedno odchodzenie, o którym pisze poetka. To „dżuma cywilizacji”, która dokonuje spustoszenia wśród ludzi, zwiększając między nimi dystans, schładzając relacje. „Kogo obchodzi krzywy wieżowiec i jego straszni ludzie / dom z brudnymi oknami nieszczęśliwy ciemny / który zdaje się w tym martwym morzu tworzyć świat” – pyta poetka w wierszu Wołam do ciebie przez szum. Wszak i tutaj także codziennie ktoś umiera, lecz jego śmierć pozostanie anonimowa niczym komentarz pozostawiony w Internecie, niedostrzeżona, gdyż „martwe przedmioty pochłoną serca / trzask suchej klawiatury oddzieli od prawdziwego / świata”.

Ta część książki Janiny Barbary Sokołowskiej, ukazująca dzisiejszą rzeczywistość przemawia do mnie mniej. W zbiorze wierszy pisarki wolę dostrzec przede wszystkim hołd złożony Tadeuszowi Różewiczowi, w którego twórczości poetka znalazła inspirację do utrwalenia własnego, nieubłaganie odchodzącego już świata.

 

Janina Barbara Sokołowska: Mój świat odchodzi, Chorzów 2016, s. 99.

autor: Paweł Lekszycki

Pozostałe wpisy

Biblioteka "Guliwer" (2016-12-30 / Małgorzata Wójcik-Dudek)
W gościnie u człowieka (2016-12-30 / Ryszard Bednarczyk)
Czucie, wiara i szkiełko – o kondycji współczesnej (2016-11-28 / Ewa Wylężek)
Z kulturą po literackich ścieżkach (2016-11-24 / Katarzyna Kuroczka)
Niobe. Śląska krzywda wykrzyczana (2016-11-12 / Grzegorz Sztoler)
Szeptem (2016-11-12 / Marek Rapnicki)
O geniuszu miejsca w śląskiej literaturze (2016-11-06 / Ryszard Bednarczyk)
Niewykorzystany demon przypadku (2016-10-27 / Katarzyna Kuroczka )
Jedynie skóra pachnie poezją (2016-10-27 / Ryszard Bednarczyk)
Wredny łobrozek, czyli egzystencjalny bigos (2016-10-18 / Katarzyna Kuroczka )
Grudzień Genowefy (2016-09-29 / Ewa Olejarz)
Wszystko się kręci wokół patyczka (2016-08-30 / Ryszard Bednarczyk)
Samotna walka Szczepańskiego (2016-08-29 / Katarzyna Kuroczka )
Mała zagłada (2016-08-03 / Ewa Wylężek)
Kręgi na wodzie (2016-07-28 / Irmina Kosmala)
Gorzkie studium psychologiczne i socjologiczne (2016-07-28 / Katarzyna Kuroczka)
To byli nasi dziadkowie (2016-07-27 / Grzegorz Sztoler)
U źródeł wrażliwości (2016-07-09 / Miłosz Piotrowiak)
Przypadek Pawła G. (2016-07-03 / Monika Witczak)
Wypisz, wymaluj – „Podsłuchy i podglądy” Jerzego J (2016-07-03 / Ewa Wylężek)
„To tylko poezja” (2016-06-12 / Katarzyna Niesporek)
Portret wielokrotny (2016-05-17 / Maria Dębicz)
Uważne czytanie (2016-05-10 / Ewa Bartos)
Być u siebie, to być sobą (2016-05-06 / Katarzyna Kuroczka (Bereta))
Uśmierceni przez Twardocha (2016-03-28 / Katarzyna Bereta)
Krzyk i cisza (2016-03-11 / Katarzyna Niesporek)
Kto straszy w prozie Guzego (2016-03-05 / Ryszard Bednarczyk)
Detektyw po przejściach (2016-03-05 / Ryszard Bednarczyk)
Traktat o grze w świat (2016-02-20 / Katarzyna Bereta)
"Duchy wojny" po raz piąty (2016-02-16 / Jacek Lyszczyna)
Koronkowa książeczka (2016-02-16 / Bogdan Widera)
'biernik Bogdana Prejsa (2016-02-15 / Roma Jegor)
Lament nad śmiercią hiszpańskiego toreadora (2016-02-15 / Jacek Lyszczyna)
O kulturowym przymusie (2016-02-09 / Katarzyna Bereta)
Szaleństwo i metoda (2016-02-09 / Ewa Wylężek)
Doświadczając bliskości (2015-12-18 / Katarzyna Niesporek)
Doświadczając pewności (2015-11-18 / Katarzyna Niesporek)
Teatr w sieci (2015-10-31 / Maria Sztuka)
Pamięć i wyobraźnia (2015-09-27 / Katarzyna Niesporek)
O poszukiwaniu siebie (2015-09-27 / Katarzyna Bereta)
Wszystkie beboki Stalinogrodu (2015-08-08 / Katarzyna Bereta)
Edessy (2015-07-28 / Katarzyna Niesporek)
Erotyczne przygody pewnego świra (2015-07-24 / Ryszard Bednarczyk)
Trzej neurotycy i pies (2015-07-16 / Ryszard Bednarczyk)
O cierpieniu i wierze w sześciu językach (2015-07-02 / Ryszard Bednarczyk)
Z duszą na uwięzi (2015-06-15 / Ryszard Bednarczyk)
Czas jak zamarznięta rzeka (2015-05-13 / Ryszard Bednarczyk)
Wiersze i obrazy (2015-01-17 / Katarzyna Niesporek)
Zbiór minitraktatów i testament gorzkich prawd (2015-01-04 / Katarzyna Bereta)
O "Drugim końcu wszystkiego" Brzoski (2014-11-10 / Ewa Wylężek)
Czy mężczyźnie przystoi płakać? (2014-10-27 / Ewa Wylężek)
Jan Dobry nauczycielem Opolan (2014-10-08 / Justyna Kubik)
Przez wielką wodę. O narracji traumy (2014-09-21 / Ewa Wylężek)
O "Dialogach śląskich" Górdziałka (2014-08-25 / Marek Mikołajec)
Z kroniki rodzinnej – Dom trzech pokoleń (2014-08-19 / Ewa Wylężek)
Światło ze Śląska (2014-08-16 / Ewa Wylężek)