Górnośląskie Towarzystwo Literackie w Katowicach
G ó r n o ś l ą s k i e   T o w a r z y s t w o   L i t e r a c k i e   w   Katowicach

Krytyka literacka



Wszystko się kręci wokół patyczka

Marian Lech Bednarek, Rozmowa z ptakiem

Skoro Marian Lech Bednarek postanowił zatytułować tomik własnych wierszy Rozmowa z ptakiem, to z pewnością miał ku temu powody. Widocznie uznał konwersację z drugim człowiekiem za rzecz oklepaną jak stary pacierz i postanowił poszukać tajemnych sensów w dialogu z opierzoną nieznaną mu istotą, w której w wyniku metempsychozy być może zagościła czyjaś dusza. Trudno się poecie dziwić, że poświęcił trochę linijek w tytułowym wierszu zbioru nieskonkretyzowanemu z nazwy i wyglądu ptaszkowi, bo skrzydlaci przyjaciele zafascynowali już wielu mistrzów metafor. Pod poetyckimi piórami zyskiwały oblicza symbolicznych ptasząt czy ptasiorów, zawsze niosąc dodatkowe alegoryczne przesłanie. W wierszu Bednarka niewidziany przez niego – jedynie słyszany dzięki śpiewowi – przydrożny, anonimowy ptaszek godny jest największych arcydzieł, bowiem szczebioce o trudzie swojego zwykłego żywota. Co wcale nie oznacza, że nie nadaje ptasiemu trylowi nadzwyczajnego znaczenia. „w tobie mieszka wszystko / cały sens / mojego życia” – przemawia poeta do skrzydlatego, opierzonego rozmówcy. I dostrzega w ptaszku abstrakcyjny zaświat – może sztuki albo transcendencji – gdy w puencie słowami podmiotu lirycznego prosi: „śpiewaj / a potem / zabierz mnie do siebie”.

Myliłby się jednak ten, który uznałby książkę Bednarka za pochwałę ptactwa wszelakiego, zarówno symbolicznego, jak i poszarzałego od zwyczajności opisu. Owszem, trafiają się jeszcze w tomiku strofy poświęcone ptasim trylom – jak choćby wiersz Dzięcioły – jednak nie stają się istotą rzeczy. Równie wiele uwagi poświęca autor drobnym tworom, nie będącym częścią natury. Przedmiotem jego rozważań stają się także kreska, kropka, linijka – w wierszach o tych tytułach – abstrakcyjne, choć fizycznie istniejące rzeczy. Toteż głównie umysłowego sensu, niekiedy filozoficznego czy estetycznego, doszukuje się w nich poeta. W kresce dostrzega nie geometryczny ciąg punktów, lecz syndrom końca istnienia. Z egzystencjalnym smutkiem opisuje „wrony nad polem migające niczym szybkie kreski”, a kończy refleksję porównaniem kreski do czasu, którego upływający ciężar odczuwa coraz mocniej.

Z godnością mędrca podejmuje Bednarek również – w wierszu Kropa – rozważania na temat przysłowiowej kropki nad i, która jawi mu się raz jako kosmiczna planeta, innym razem jako globalna wioska zagrożona przez terrorystów i spekulacje na światowej giełdzie. W tej astralnej perspektywie najbardziej wyraziste są obrazy chleba, jazdy z kobietami na karuzeli i refleksje o ludzkiej rozwiązłości, nad którymi trudno postawić jakąkolwiek kropkę. I wreszcie w wierszu Linijki, o zdaniach układających się w linijki niosące opisy obrazów codzienności oraz bajkowej rzeczywistości, w którym poeta powtarza smutną konstatację o człowieczym losie „niknącym / porośniętym trawą”, bo zawsze fizykalne ciało i psyche ustępują trwalszej abstrakcji.

Znaczący wiele w tym ciągu zwrotek poświęconych ludzkim wytworom jest tekst Poemat o patyczku dedykowany Tadeuszowi Różewiczowi i nawiązujący do formuły utworów tego nowatora współczesnej poezji polskiej. Tytułowy patyczek – do którego chwilami podmiot liryczny zwraca się jak do istoty żywej – uosabia nie tylko zwykłą drewnianą drzazgę. Potrafi stać się wszechświatem planet, tym co niemożliwe i wierszem, a zwłaszcza niezgodą na zastany porządek tkwiący w ludzkim dwójmyśleniu. Temu sprzeciwowi towarzyszą rozterki sumienia, które poeta wyraża, rozbijając znaczenie utartego związku słownego: „dlatego ciężko czasami patyczkowi / mojego serca / nie patyczkować się”. Górę jednak nad lingwistyką i przekazami medialnymi bierze pospolita czynność zbierania liści drzew, co uzmysławia pochodzenie i przynależność człowieka do świata przyrody, a tym samym świadomość nieuchronnego kresu istnienia: „zbliżający się chłodny dotyk” – jak pisze poeta.

Podobne – jakże częste w poezji Bednarka – przeciwstawienie sfery natury wytworom ludzkiej myśli, w których nadrzędną rolę odgrywa przeświadczenie egzystencjalnego końca, występuje w wierszu Ludzie nie umieją się zachować w czasie jesieni. I nie chodzi poecie tylko o zwykły konwenans. Jesień ze swoimi deszczami to mroczna pora roku wywołująca fizyczne i psychiczne znużenie. Jednak jej dokuczliwość przejawia się najboleśniej nie w świadomości przemijania erotycznych fascynacji czy słonecznych dni, obumierania roślin, lecz przede wszystkim w myśli o śmierci obcej – poza ludźmi – innym tworom natury. Zwykłe cykliczne opadanie liści ma tę wyższość nad ludzkim bytem, że jest taśmowo powtarzalne, w przeciwieństwie do jednorazowego, nieodwołalnego odejścia człowieka w zaświat. Świadomej egzystencji nie można zbyć słowami: „że nic tylko liść opadł / liść opadł / i nic więcej”.

Dwubiegunowość poezji Bednarka przejawia się zresztą nie tylko na dostrzeganiu opozycji pomiędzy światem żywej i martwej natury a refleksją i abstrakcją zawartą w filozofii, sztuce, wreszcie w obawach szarych ludzi. Dostrzega poeta także relacje istniejące pomiędzy przaśną, przyziemną rzeczywistością, gdy opisuje w krótkich wierszach chleb, wannę, garnek, używając do tego trywialnych kolokwializmów w rodzaju: „zjadają własne kozy z nosa”, a światem idei, polityki, malarstwa i literatury. Zdaje sobie sprawę autor z tego, że wiejski świat można przenieść w regiony sztuki, o wiele trudniej uczynić coś odwrotnego.    

Wyraźne odwoływanie się poety do różewiczowskiego reizmu pociąga za sobą także przejęcie poetyckiej stylistyki. Większość wierszy nawiązuje do liryki „ściśniętego gardła”. Wersy bardzo krótkie, nierzadko jednowyrazowe, układają się w wyliczanki, a skąpe metafory dopełniają podobieństwa. Chociaż nie brak w tomiku Rozmowa z ptakiem nawiązań i do innych technik poezjowania. Pojawiają się wiersze schodkowe, tak znane z twórczości Majakowskiego. Maniera ta obecna zwłaszcza jest w tekstach o przydługawych wersach, nie mieszczących się w jednej linijce, ale to raczej nie przypadek wynikający z braku miejsca na stronach. To świadomy wybór autora, bo pisze wtedy o sprawach frywolnych, czemu sprzyja taka rozwichrzona poetyka.

 

Marian Lech Bednarek: Rozmowa z ptakiem. Warszawa 2014, ss.67.    

autor: Ryszard Bednarczyk

Pozostałe wpisy

Biblioteka "Guliwer" (2016-12-30 / Małgorzata Wójcik-Dudek)
W gościnie u człowieka (2016-12-30 / Ryszard Bednarczyk)
Czucie, wiara i szkiełko – o kondycji współczesnej (2016-11-28 / Ewa Wylężek)
Z kulturą po literackich ścieżkach (2016-11-24 / Katarzyna Kuroczka)
Niobe. Śląska krzywda wykrzyczana (2016-11-12 / Grzegorz Sztoler)
Szeptem (2016-11-12 / Marek Rapnicki)
Naprawdę ważne zdjęcia (2016-11-06 / Paweł Lekszycki)
O geniuszu miejsca w śląskiej literaturze (2016-11-06 / Ryszard Bednarczyk)
Niewykorzystany demon przypadku (2016-10-27 / Katarzyna Kuroczka )
Jedynie skóra pachnie poezją (2016-10-27 / Ryszard Bednarczyk)
Wredny łobrozek, czyli egzystencjalny bigos (2016-10-18 / Katarzyna Kuroczka )
Grudzień Genowefy (2016-09-29 / Ewa Olejarz)
Samotna walka Szczepańskiego (2016-08-29 / Katarzyna Kuroczka )
Mała zagłada (2016-08-03 / Ewa Wylężek)
Kręgi na wodzie (2016-07-28 / Irmina Kosmala)
Gorzkie studium psychologiczne i socjologiczne (2016-07-28 / Katarzyna Kuroczka)
To byli nasi dziadkowie (2016-07-27 / Grzegorz Sztoler)
U źródeł wrażliwości (2016-07-09 / Miłosz Piotrowiak)
Przypadek Pawła G. (2016-07-03 / Monika Witczak)
Wypisz, wymaluj – „Podsłuchy i podglądy” Jerzego J (2016-07-03 / Ewa Wylężek)
„To tylko poezja” (2016-06-12 / Katarzyna Niesporek)
Portret wielokrotny (2016-05-17 / Maria Dębicz)
Uważne czytanie (2016-05-10 / Ewa Bartos)
Być u siebie, to być sobą (2016-05-06 / Katarzyna Kuroczka (Bereta))
Uśmierceni przez Twardocha (2016-03-28 / Katarzyna Bereta)
Krzyk i cisza (2016-03-11 / Katarzyna Niesporek)
Kto straszy w prozie Guzego (2016-03-05 / Ryszard Bednarczyk)
Detektyw po przejściach (2016-03-05 / Ryszard Bednarczyk)
Traktat o grze w świat (2016-02-20 / Katarzyna Bereta)
"Duchy wojny" po raz piąty (2016-02-16 / Jacek Lyszczyna)
Koronkowa książeczka (2016-02-16 / Bogdan Widera)
'biernik Bogdana Prejsa (2016-02-15 / Roma Jegor)
Lament nad śmiercią hiszpańskiego toreadora (2016-02-15 / Jacek Lyszczyna)
O kulturowym przymusie (2016-02-09 / Katarzyna Bereta)
Szaleństwo i metoda (2016-02-09 / Ewa Wylężek)
Doświadczając bliskości (2015-12-18 / Katarzyna Niesporek)
Doświadczając pewności (2015-11-18 / Katarzyna Niesporek)
Teatr w sieci (2015-10-31 / Maria Sztuka)
Pamięć i wyobraźnia (2015-09-27 / Katarzyna Niesporek)
O poszukiwaniu siebie (2015-09-27 / Katarzyna Bereta)
Wszystkie beboki Stalinogrodu (2015-08-08 / Katarzyna Bereta)
Edessy (2015-07-28 / Katarzyna Niesporek)
Erotyczne przygody pewnego świra (2015-07-24 / Ryszard Bednarczyk)
Trzej neurotycy i pies (2015-07-16 / Ryszard Bednarczyk)
O cierpieniu i wierze w sześciu językach (2015-07-02 / Ryszard Bednarczyk)
Z duszą na uwięzi (2015-06-15 / Ryszard Bednarczyk)
Czas jak zamarznięta rzeka (2015-05-13 / Ryszard Bednarczyk)
Wiersze i obrazy (2015-01-17 / Katarzyna Niesporek)
Zbiór minitraktatów i testament gorzkich prawd (2015-01-04 / Katarzyna Bereta)
O "Drugim końcu wszystkiego" Brzoski (2014-11-10 / Ewa Wylężek)
Czy mężczyźnie przystoi płakać? (2014-10-27 / Ewa Wylężek)
Jan Dobry nauczycielem Opolan (2014-10-08 / Justyna Kubik)
Przez wielką wodę. O narracji traumy (2014-09-21 / Ewa Wylężek)
O "Dialogach śląskich" Górdziałka (2014-08-25 / Marek Mikołajec)
Z kroniki rodzinnej – Dom trzech pokoleń (2014-08-19 / Ewa Wylężek)
Światło ze Śląska (2014-08-16 / Ewa Wylężek)