niedziela / 22 października 2017 Gtl Członkowie Miesięcznik "Śląsk" Partnerzy Kontakt
Górnośląskie Towarzystwo Literackie w Katowicach
G ó r n o ś l ą s k i e   T o w a r z y s t w o   L i t e r a c k i e   w   Katowicach

Krytyka literacka



Samotna walka Szczepańskiego

Jan Józef Szczepański, Polska jesień

Najnowsza edycja Polskiej jesieni (wydanie 1: 1955) Jana Józefa Szczepańskiego z obszernym i wnikliwym komentarzem naukowym prof. Stefana Zabierowskiego, opublikowana w prestiżowej Serii Biblioteki Narodowej, pojawia się, można by rzec, w samą porę. Dla młodych i coraz młodszych pokoleń Wrzesień ’39 wydaje się być historią równie odległą jak bitwa pod Grunwaldem, na dodatek podlegającą tym samym procesom mityzacji, hagiografizacji, demonizacji i symplifikacji, w czym niestety wydatnie pomaga program nauczania w szkole. Nie pierwszy też raz wydarzenia historyczne są wykorzystywane przez polityczną narrację, która próbuje rozciągnąć swoją władzę nad przeszłością, dokonując jej jedynej słusznej interpretacji. Pomiędzy tymi dwoma niebezpiecznymi postawami otwiera się trzecia droga – przypomnienia i uważnej lektury publikacji, której autor przemawia jako świadek, a zarazem pisarz, ale nade wszystko jako człowiek poszukujący sensu i zrozumienia tego, w czym brał udział przymuszony przez Historię.

Dlatego Polską jesień należy w pierwszej kolejności czytać przez pryzmat owych osobistych poszukiwań znaczeń zapamiętanych faktów i wrażeń. Szczepański zdaje się zadawać sobie samemu i czytelnikowi pytania: czym w swej istocie było to, co się wydarzyło we wrześniu 1939 roku? Jaką etykietę nakleić na tę serię wypadków, którym nadano wspólne miano kampanii wrześniowej?

Poszukując odpowiedzi, sięga po pojęcie „sytuacji conradowskich”, wkłada w usta bohaterów zarówno słowa pełne patosu, a może bardziej propagandy?, jak i przepełnione ironią czy wręcz sarkazmem, posługuje się żartem słownym i sytuacyjnym, kluczy pomiędzy pochwałą a naganą, słusznością sprawy a bezsensownym rzuceniem ludzi na szaniec. I ostatecznie wydaje się pozostawać w swego rodzaju zawieszeniu, które wyraźnie go dręczy, ale równocześnie staje się pisarskim sposobem na ocenę przeszłości. Nic nie jest oczywiste, jednoznaczne i łatwe do skategoryzowania, czego dowodem jest również opowiadanie Tapczan gestapowca z tomu Rafa (1974).

Podkreśleniu względności rzeczywistości służy także, w moim odczuciu, forma Polskiej jesieni, która nastręcza pewnych trudności w definitywnej klasyfikacji genologicznej utworu, bo ani to powieść w pełnym tego słowa znaczeniu i bez zastrzeżeń, ani reportaż czy pamiętnik. Chyba najbliższe prawdy byłoby stwierdzenie, że to zbiór obrazów, nad którymi autor medytuje w swej pamięci, a to, co trafia ostatecznie do odbiorcy, jest odpryskiem wojennych pejzaży i procesu ich intelektualnej, etycznej i estetycznej analizy.

Na zdecydowane deklaracje Szczepański wybrał natomiast inną formę literacką – esej. Dopiero bowiem w tekście Wrześniowe vis-à-vis, opublikowanym w 1976 roku w „Odrze”, wyznał: „(…) autorytet ludzi kierujących państwem obniżył się wśród nas niemal do zera. Widok limuzyn dygnitarzy (…) wzbudzał szyderczy śmiech i złorzeczenia. Jeśli nie rozpierzchaliśmy się na cztery wiatry, to dlatego, że nasze poczucie Dobrej Sprawy było potężniejsze niż dyscyplina, niż polityczna lojalność, niż fascynacja osobowością jakiegoś »opatrznościowego męża«”. W Polskiej jesieni obok zdań o podobnym wydźwięku pojawiają się niemal równocześnie głosy drwiące z romantycznych porywów, które nakazywały bronić honoru i idei. Cały utwór Szczepańskiego jest w swej istocie jednym wielkim zmaganiem się dwóch przeciwstawnych postaw – conradowskiego poczucia obowiązku (bo tak trzeba) i wynikającej z niego heroizacji wojny z postawą cynicznego realizmu i rezygnacji z walki, która nie tylko wydaje się przegrana i bezsensowna, ale nade wszystko jest po prostu nieludzką rzezią, niezależnie od tego, w imię czego lub kogo jest prowadzona.

W powieści szala nie przechyla się na żadną stronę, a główny bohater i narrator – Paweł Strączyński – zdaje się stać po obu równocześnie: „Miałem takie wrażenie, jakbym otarł się o »dobrą sprawę« bliżej niż kiedykolwiek przedtem. To była na pewno przesada. Walka toczyła się o wielkie rzeczy. O niepodległość, o polityczny byt narodu. Ale intuicyjnie wyczuwałem jeszcze inny jej sens. Ogromna, stalowa maszyna miała stratować i zgładzić wszystko, co miękkie i łagodne, w jej twardym łoskocie zamilknąć miały wszystkie głosy niepodobne do klekotu pancernych blach”. Wojna prowadzona z poczucia obowiązku obrony wartości równocześnie dehumanizowała wszystkich jej uczestników i zamieniała świat zbudowany na mniej lub bardziej słusznych ideach w rzeczywistość ufundowaną na zbiorowym gwałcie wszelkich ideałów.

Problem tego paradoksu trapi Szczepańskiego nie tylko w Polskiej jesieni. Pisarz stale zadaje sobie i czytelnikom pytanie o znaczenie absurdalnego porządku rzeczy, jaki zastaliśmy, przychodząc na świat. W opowiadaniu Autograf ze zbioru pod tym samym tytułem tak ujął dramatyzm sytuacji, w której znajduje się ludzkość: „(…) rzecz w tym, żeby nie wyrzec się nadziei uwierzenia w ostateczny sens wszystkiego. Ostateczny i jedyny. Niesłychanie trudne, niesłychanie dramatyczne zadanie… Ta walka toczy się od zawsze – od chwili, kiedy człowiek zadał sobie pytanie: »Kim jestem?« I prowadzić ją trzeba samotnie”. O tym, jak intensywnie pisarz ją w sobie przeżywał, świadczą chociażby takie utwory, jak: W służbie Wielkiego Armatora i  Święty z tomu Przed Nieznanym Trybunałem (1975) oraz Raport końcowy ze zbioru Autograf (1979).

I właśnie przez pryzmat wspomnianej prozy należy również patrzeć na Polską jesień, dopiero wówczas bowiem dostrzega się całe bogactwo filozoficznego i moralnego dyskursu, jaki Szczepański toczy ze sobą, z odbiorcami i wreszcie z jakimś Jego Wysokością, kierującym losami człowieka. Niewątpliwą zasługą krytycznego wydania Polskiej jesieni jest pomoc w wielowymiarowym odczytaniu tego dzieła, jaką niesie ze sobą bogaty i napisany niezwykle wprawnym piórem wstęp prof. Zabierowskiego. To jego celne uwagi pozwalają odczytać utwór autora Rafy na nowo i wybrać drogę uważnej i pogłębionej refleksji nie tylko nad Polską jesienią, ale i nad Wrześniem ‘39.


 

Jan Józef Szczepański: Polska jesień. Wstęp i oprac. Stefan Zabierowski. Seria Biblioteki Narodowej. Wrocław 2015, ss. CXXX + 392.

autor: Katarzyna Kuroczka

Pozostałe wpisy

Biblioteka "Guliwer" (2016-12-30 / Małgorzata Wójcik-Dudek)
W gościnie u człowieka (2016-12-30 / Ryszard Bednarczyk)
Czucie, wiara i szkiełko – o kondycji współczesnej (2016-11-28 / Ewa Wylężek)
Z kulturą po literackich ścieżkach (2016-11-24 / Katarzyna Kuroczka)
Niobe. Śląska krzywda wykrzyczana (2016-11-12 / Grzegorz Sztoler)
Szeptem (2016-11-12 / Marek Rapnicki)
Naprawdę ważne zdjęcia (2016-11-06 / Paweł Lekszycki)
O geniuszu miejsca w śląskiej literaturze (2016-11-06 / Ryszard Bednarczyk)
Niewykorzystany demon przypadku (2016-10-27 / Katarzyna Kuroczka )
Jedynie skóra pachnie poezją (2016-10-27 / Ryszard Bednarczyk)
Wredny łobrozek, czyli egzystencjalny bigos (2016-10-18 / Katarzyna Kuroczka )
Grudzień Genowefy (2016-09-29 / Ewa Olejarz)
Wszystko się kręci wokół patyczka (2016-08-30 / Ryszard Bednarczyk)
Mała zagłada (2016-08-03 / Ewa Wylężek)
Kręgi na wodzie (2016-07-28 / Irmina Kosmala)
Gorzkie studium psychologiczne i socjologiczne (2016-07-28 / Katarzyna Kuroczka)
To byli nasi dziadkowie (2016-07-27 / Grzegorz Sztoler)
U źródeł wrażliwości (2016-07-09 / Miłosz Piotrowiak)
Przypadek Pawła G. (2016-07-03 / Monika Witczak)
Wypisz, wymaluj – „Podsłuchy i podglądy” Jerzego J (2016-07-03 / Ewa Wylężek)
„To tylko poezja” (2016-06-12 / Katarzyna Niesporek)
Portret wielokrotny (2016-05-17 / Maria Dębicz)
Uważne czytanie (2016-05-10 / Ewa Bartos)
Być u siebie, to być sobą (2016-05-06 / Katarzyna Kuroczka (Bereta))
Uśmierceni przez Twardocha (2016-03-28 / Katarzyna Bereta)
Krzyk i cisza (2016-03-11 / Katarzyna Niesporek)
Kto straszy w prozie Guzego (2016-03-05 / Ryszard Bednarczyk)
Detektyw po przejściach (2016-03-05 / Ryszard Bednarczyk)
Traktat o grze w świat (2016-02-20 / Katarzyna Bereta)
"Duchy wojny" po raz piąty (2016-02-16 / Jacek Lyszczyna)
Koronkowa książeczka (2016-02-16 / Bogdan Widera)
'biernik Bogdana Prejsa (2016-02-15 / Roma Jegor)
Lament nad śmiercią hiszpańskiego toreadora (2016-02-15 / Jacek Lyszczyna)
O kulturowym przymusie (2016-02-09 / Katarzyna Bereta)
Szaleństwo i metoda (2016-02-09 / Ewa Wylężek)
Doświadczając bliskości (2015-12-18 / Katarzyna Niesporek)
Doświadczając pewności (2015-11-18 / Katarzyna Niesporek)
Teatr w sieci (2015-10-31 / Maria Sztuka)
Pamięć i wyobraźnia (2015-09-27 / Katarzyna Niesporek)
O poszukiwaniu siebie (2015-09-27 / Katarzyna Bereta)
Wszystkie beboki Stalinogrodu (2015-08-08 / Katarzyna Bereta)
Edessy (2015-07-28 / Katarzyna Niesporek)
Erotyczne przygody pewnego świra (2015-07-24 / Ryszard Bednarczyk)
Trzej neurotycy i pies (2015-07-16 / Ryszard Bednarczyk)
O cierpieniu i wierze w sześciu językach (2015-07-02 / Ryszard Bednarczyk)
Z duszą na uwięzi (2015-06-15 / Ryszard Bednarczyk)
Czas jak zamarznięta rzeka (2015-05-13 / Ryszard Bednarczyk)
Wiersze i obrazy (2015-01-17 / Katarzyna Niesporek)
Zbiór minitraktatów i testament gorzkich prawd (2015-01-04 / Katarzyna Bereta)
O "Drugim końcu wszystkiego" Brzoski (2014-11-10 / Ewa Wylężek)
Czy mężczyźnie przystoi płakać? (2014-10-27 / Ewa Wylężek)
Jan Dobry nauczycielem Opolan (2014-10-08 / Justyna Kubik)
Przez wielką wodę. O narracji traumy (2014-09-21 / Ewa Wylężek)
O "Dialogach śląskich" Górdziałka (2014-08-25 / Marek Mikołajec)
Z kroniki rodzinnej – Dom trzech pokoleń (2014-08-19 / Ewa Wylężek)
Światło ze Śląska (2014-08-16 / Ewa Wylężek)