Górnośląskie Towarzystwo Literackie w Katowicach
G ó r n o ś l ą s k i e   T o w a r z y s t w o   L i t e r a c k i e   w   Katowicach

Krytyka literacka



Kręgi na wodzie

Szczepan Twardoch, Morfina

                                        Cały świat jest zmyślonym, Kosteczku.
                                        Jest tak, jak są kręgi na wodzie  (s. 294)

 

Co byś powiedział na to, Czytelniku, gdybyś przebudził się (nie: obudził) w nieznanym sobie miejscu, nie wiedząc, kim się jest i o co należy się zatroszczyć. Dotychczasowe wartości (jeśli takowe były) zostałyby na ten przerażający czas „niewiedzy” zawieszone, a Ty - pogrążony w chaosie myśli, ludzi i zdarzeń, być może znalazłbyś pociechę w przypadkowych ramionach, narkotycznym transie czy pobliskim psychiatryku.

Konstanty Willemann – człowiek o podwójnym rodowodzie, z kaprysu matki zostaje Polakiem i we wrześniu `39 ma o tę Polskę zawalczyć. Bohatera powieści poznajemy miesiąc później, w okupowanej już przez Niemców Warszawie. Tożsamość Willemanna jest paralelna z obrazem zbombardowanej stolicy, którą niezwykle sugestywnie kreśli przed nami autor. Rozpościera się zatem przed czytelnikiem wielkoformatowy obraz, przedstawiający pobojowisko ludzkiej egzystencji. Wojna o własne nienaruszalne, autonomiczne „ja” została już przegrana, nie dziwi więc widok człowieka pogrążonego w upadku i degrengoladzie. Monolityczne „ja” zostało w wyniku dokonanej na nim okupacji podzielone na części, które należą teraz do przemawiających w nim silnych kobiecych głosów.

„Czy prawda, którą poznaję, jest moją prawdą? Czy cele, glosy, rzeczywistość i wszystko, co nas wabi i nami kieruje, za czym idziemy i na co się rzucamy… jest rzeczywistą rzeczywistością czy tylko tchnieniem, które nieuchwytnie nad daną nam rzeczywistością się unosi?” – z podobnymi ontologiczno-aksjologicznymi rozterkami zmaga się również bohater Musila - „pomiędzy mglistym własnym „ja” a stężałym już w obcą łupinę „ja” naszych poprzedników zostaje wsunięte znów tylko jakieś „pseudo ja”, jakaś mniej więcej dopasowana zbiorowa dusza” – w miarę szybko zrozumie prawdę o sobie człowiek pozbawiony właściwości.

Konstantemu Willemannowi wnioski dotyczące jego osobowościowego „rozszczepienia” nasuną się znacznie później. Przejdziemy z nim daleką drogę od matki, żony, kochanki, salonów kawiarnianych, przypadkowych spotkań i wcieleń po otarcie się o wallenrodyzm i wielkie uczucie, nim dotrze do niego fakt o egzystencjalnej niekoherentności. Bohater ma naturę Proteusza – ciągnie go do wszelkich nowych kształtów życia, bez preferowania któregokolwiek. Próbuje się też w wallenrodyzmie, zakładając mundur „wroga”. Większość czasu roztrwaniać jednak będzie na alkohol, prostytutkę i morfinę. W tym to onirycznym transie snu, zawieszenia i niepamięci, coraz głębiej pogrążać się będzie w śmierć Jaźni. Urzeczywistnienie jej zatem w procesie teleologicznym będzie musiało z tej racji zostać odroczone lub całkowicie unieważnione. Wszystko zależeć będzie od chęci wyrwania się bohatera z mroku niebytu.

Ale dość już o Kostku kurwiarzu, Kostku morfiniście i Kostku mordercy cudzego i swojego życia. Najnowsza powieść Szczepana Twardocha nie ma bowiem tylko jednego bohatera. Kolejnymi bohaterkami powieści są kobiety. Najważniejszymi, być może, córy Zeusa i Temidy, boginki losu – Mojry – przędące narracyjne nici głosu wewnętrznego bohatera. To one nim rządzą, wskazując cele i uprawniając do zgodnych z ich fantazją odpowiedzi. Kostek jest zatem opętany głosami kobiet, które tym większą mają nad nim przewagę, im bardziej upadłym staje się człowiekiem. Równie silnie pobrzmiewającym jest w nim głos matki-Orlicy, Katarzyny Willemann, kobiety w jakimś sensie stylizowanej na Katarzynie Wielkiej II, niezwykłej, silnej i władczej osobowości, pozbawiającej się swej tożsamości narodowej dla rosyjskiego tronu. Obie kobiety łączy ponadto żądza seksualnego zaspokojenia i mały, eunuchowy mąż.

Równie ważnym bohaterem powieści jest u Twardocha język. Nieustannie zmieniająca się narracja – mistrzowsko dopasowana do okoliczności, w jakich znajduje się bohater – jednym razem w pierwszej osobie wypluwa narkotyczne dwugłosy, w innym momencie osacza bohatera, przemawiając do niego i za niego, a w jeszcze innym staje się wszechwiedzącą i wszechmocną bohaterką. Co ważne, gęsty filozofią życia i metaforą język, zawłaszcza nie tylko bohaterów powieści Twardocha.

Kolejną rzeczą, która przykuwa naszą uwagę, jest aluzyjność Morfiny. Problem tożsamości był wielokrotnie już podejmowany w literaturze. Szeroko rozpisywali się na ten temat klasycy literatury: Gombrowicz, Mackiewicz, Musil, Martel, Houellebecq i inni.

Odnajdziemy ponadto w prozie Twardocha garść cudzych myśli, jak choćby: „więcej światła” Goethego, „nie zapomniałem bicza, skoro idę do kobiet” Nietzschego, czy „Nazywam się Bartłomiej Chochoł i jestem ostatnim królem Polski” Wita Szostaka. Odnajdywanie literackich tropów zawsze sprawia frajdę czujnemu czytelnikowi.

Dobra zabawa, intrygujący język, mroczna fabuła i egzystencjalny smutek – wszystko to czeka na nas w Morfinie Szczepana Twardocha. Powieść- narkotyk – ot, co.

 

Szczepan Twardoch: Morfina. Kraków 2012, ss. 584.

autor: Irmina Kosmala

Pozostałe wpisy

Biblioteka "Guliwer" (2016-12-30 / Małgorzata Wójcik-Dudek)
W gościnie u człowieka (2016-12-30 / Ryszard Bednarczyk)
Czucie, wiara i szkiełko – o kondycji współczesnej (2016-11-28 / Ewa Wylężek)
Z kulturą po literackich ścieżkach (2016-11-24 / Katarzyna Kuroczka)
Niobe. Śląska krzywda wykrzyczana (2016-11-12 / Grzegorz Sztoler)
Szeptem (2016-11-12 / Marek Rapnicki)
Naprawdę ważne zdjęcia (2016-11-06 / Paweł Lekszycki)
O geniuszu miejsca w śląskiej literaturze (2016-11-06 / Ryszard Bednarczyk)
Niewykorzystany demon przypadku (2016-10-27 / Katarzyna Kuroczka )
Jedynie skóra pachnie poezją (2016-10-27 / Ryszard Bednarczyk)
Wredny łobrozek, czyli egzystencjalny bigos (2016-10-18 / Katarzyna Kuroczka )
Grudzień Genowefy (2016-09-29 / Ewa Olejarz)
Wszystko się kręci wokół patyczka (2016-08-30 / Ryszard Bednarczyk)
Samotna walka Szczepańskiego (2016-08-29 / Katarzyna Kuroczka )
Mała zagłada (2016-08-03 / Ewa Wylężek)
Gorzkie studium psychologiczne i socjologiczne (2016-07-28 / Katarzyna Kuroczka)
To byli nasi dziadkowie (2016-07-27 / Grzegorz Sztoler)
U źródeł wrażliwości (2016-07-09 / Miłosz Piotrowiak)
Przypadek Pawła G. (2016-07-03 / Monika Witczak)
Wypisz, wymaluj – „Podsłuchy i podglądy” Jerzego J (2016-07-03 / Ewa Wylężek)
„To tylko poezja” (2016-06-12 / Katarzyna Niesporek)
Portret wielokrotny (2016-05-17 / Maria Dębicz)
Uważne czytanie (2016-05-10 / Ewa Bartos)
Być u siebie, to być sobą (2016-05-06 / Katarzyna Kuroczka (Bereta))
Uśmierceni przez Twardocha (2016-03-28 / Katarzyna Bereta)
Krzyk i cisza (2016-03-11 / Katarzyna Niesporek)
Kto straszy w prozie Guzego (2016-03-05 / Ryszard Bednarczyk)
Detektyw po przejściach (2016-03-05 / Ryszard Bednarczyk)
Traktat o grze w świat (2016-02-20 / Katarzyna Bereta)
"Duchy wojny" po raz piąty (2016-02-16 / Jacek Lyszczyna)
Koronkowa książeczka (2016-02-16 / Bogdan Widera)
'biernik Bogdana Prejsa (2016-02-15 / Roma Jegor)
Lament nad śmiercią hiszpańskiego toreadora (2016-02-15 / Jacek Lyszczyna)
O kulturowym przymusie (2016-02-09 / Katarzyna Bereta)
Szaleństwo i metoda (2016-02-09 / Ewa Wylężek)
Doświadczając bliskości (2015-12-18 / Katarzyna Niesporek)
Doświadczając pewności (2015-11-18 / Katarzyna Niesporek)
Teatr w sieci (2015-10-31 / Maria Sztuka)
Pamięć i wyobraźnia (2015-09-27 / Katarzyna Niesporek)
O poszukiwaniu siebie (2015-09-27 / Katarzyna Bereta)
Wszystkie beboki Stalinogrodu (2015-08-08 / Katarzyna Bereta)
Edessy (2015-07-28 / Katarzyna Niesporek)
Erotyczne przygody pewnego świra (2015-07-24 / Ryszard Bednarczyk)
Trzej neurotycy i pies (2015-07-16 / Ryszard Bednarczyk)
O cierpieniu i wierze w sześciu językach (2015-07-02 / Ryszard Bednarczyk)
Z duszą na uwięzi (2015-06-15 / Ryszard Bednarczyk)
Czas jak zamarznięta rzeka (2015-05-13 / Ryszard Bednarczyk)
Wiersze i obrazy (2015-01-17 / Katarzyna Niesporek)
Zbiór minitraktatów i testament gorzkich prawd (2015-01-04 / Katarzyna Bereta)
O "Drugim końcu wszystkiego" Brzoski (2014-11-10 / Ewa Wylężek)
Czy mężczyźnie przystoi płakać? (2014-10-27 / Ewa Wylężek)
Jan Dobry nauczycielem Opolan (2014-10-08 / Justyna Kubik)
Przez wielką wodę. O narracji traumy (2014-09-21 / Ewa Wylężek)
O "Dialogach śląskich" Górdziałka (2014-08-25 / Marek Mikołajec)
Z kroniki rodzinnej – Dom trzech pokoleń (2014-08-19 / Ewa Wylężek)
Światło ze Śląska (2014-08-16 / Ewa Wylężek)