Górnośląskie Towarzystwo Literackie w Katowicach
G ó r n o ś l ą s k i e   T o w a r z y s t w o   L i t e r a c k i e   w   Katowicach

Krytyka literacka



Portret wielokrotny

Łukasz Mańczyk, Biserka

Biserkę Rajčić poznałam w sierpniu 1987 roku w Belgradzie. Przygotowywała dla telewizji spotkanie autorskie Tadeusza Różewicza, laureata Nagrody Poetyckiej Złoty Wawrzyn w Strudze, w Macedonii. Nagroda, wręczana w katedrze św. Zofii, połączona z zasadzeniem przez laureata drzewka w Parku Poetów, cieszyła się wielkim prestiżem.

Różewicz był znany, a nawet popularny w Jugosławii, dzięki tłumaczeniom poezji i sztuk teatralnych na wszystkie języki tego państwa. Jego książki wydawano od połowy lat 50., uczestniczył w sympozjach poetyckich, bywał na premierach swoich sztuk. Na wieczorach autorskich spotykał się z czytelnikami, a miał ich wielu. Przyjaźnił się z tłumaczami, poetami. Świadectwa tych przyjaźni zostawił w swojej poezji i prozie. Szczególnie silna więź łączyła Różewicza z tłumaczem na język serbski Petarem Vujičiciem. Trwała aż do śmierci Petara w 1993 roku. Najbliższą współpracownicą, przyjaciółką, a potem opiekunką Petara i jego spuścizny literackiej była Biserka Rajčić.

Wtedy, w drodze powrotnej ze Strugi, już w Belgradzie opowiedziała mi, jak w 1964 roku poznała Różewicza. Mieli się spotkać w recepcji hotelowej. Biserka przyszła punktualnie, czekała jakiś czas. Nie wiedziała, jak poeta wygląda, więc poprosiła recepcjonistę, żeby wskazał jej Różewicza, gdy się wreszcie pojawi. Zdziwiony recepcjonista powiedział: ten pan siedzi od 20 minut pod oknem. „Odtąd już wiedziałam – opowiadała mi Biserka – że Różewicz nie tylko nigdy się nie spóźnia, ale zwykle przychodzi wcześniej. Zawsze o tym pamiętałam”.

Zapamiętała też, kiedy spotkała się z nim po raz ostatni. To było na Kongresie Tłumaczy w Krakowie w 2009 roku. Otrzymała wtedy nagrodę Transatlantyk, którą Instytut Książki honoruje najwybitniejszych tłumaczy literatury polskiej.

Na gali pojawiło się wówczas wielu wybitnych twórców kilku pokoleń, z noblistką Wisławą Szymborską na czele. Jeśli się zważy, że bibliografia tłumaczeń Biserki Rajčić liczy ponad 1500 pozycji, nie licząc napisanych przez nią monografii poświęconych polskiej kulturze, obecność tylu znakomitości nie dziwiła. „Z pisarzem nawiązuję kontakt na całe życie. Tłumacz pracuje do śmierci” – powiedziała laureatka.

Biserka Łukasza Mańczyka jest z wielu powodów wyjątkowa. Autor ukończył prawo na UJ i scenopisarstwo w łódzkiej Szkole Filmowej, jest radnym krakowskiej dzielnicy Krowodrze i autorem trzech książek. Jak mu się udało nakłonić do współpracy strzegącą swej prywatności Biserkę, pozostanie tajemnicą. Na pewno był cierpliwy. I miał energię na długie, nieraz uciążliwe, podróże do Belgradu. We wstępie do książki opisał kilka wariantów tras na południe Europy. Cel, jaki sobie postawił, wart był każdego wysiłku. Z czasem zdobył zaufanie, potem przyjaźń Biserki.

Mańczykowi udało się stworzyć portret osoby, która mówi o sobie, że przeżyła pięćdziesiąt lat w cieniu swoich autorów. Tłumaczki, która przez trzydzieści lat tłumaczyła „po pracy”, czyli po ośmiogodzinnym dniu pracy w bibliotece, gdzie miała stały etat... Zaczęła tłumaczyć od razu po studiach slawistycznych (1959-1963) na belgradzkim uniwersytecie. Poznała języki rosyjski, czeski, słowacki, polski. Utrzymywała się nawet przez pewien czas z nauczania języka rosyjskiego.

Książka Mańczyka jest oryginalnie skonstruowaną opowieścią o życiu i pracy Biserki. Tłumaczka urodziła się w 1940 roku. Do czasów strasznej wojny, która przeorała Jugosławię, żyła w miarę normalnie. A potem rozpadł się kraj i jej rodzina. Jedyny syn Lazar w 1994 roku uciekł przed wojskiem do Grecji. Żyje teraz na emigracji w Kanadzie. Tam Biserka ma wnuka Daniela. W 1994 roku zmarł mąż Biserki, Milan. Rok wcześniej jej przyjaciel i mentor – Petar Vujičić.

Przeglądam stare listy od Biserki. Przygnębiające wiadomości z końca lat 90. „Już 11. dzień zaczyna się od nalotów. Żyjemy bez perspektywy, bez przyszłości – pisze w kwietniu 1999 roku – jedyny świat, który teraz mam, to świat mojego mieszkania”. Biserka ucieka w pracę. Tłumaczy od rana do nocy, a „po godzinach” zaczyna prowadzić dziennik. Powstaje 300 stron zapisków.

Fragmenty dziennika Tłumaczka pod bombami w przekładzie Danuty Cirlić-Straszyńskiej znajdziemy w książce Mańczyka w części Aneksy. W tej części są także rozmowy autora z Biserką. Fascynujące opowieści o życiu, przyjaciołach, religii, filozofii, sztuce, literaturze, teatrze, podróżach. O pisarzach polskich kilku generacji. Tłumaczyła ich wiersze, prozę, sztuki, reportaże, eseje. W rozmowach słychać czasem dyskurs z jej autorami, ale pojawia się też współmyślenie.

Mańczyk, subtelnie kierując rozmową, słucha zwierzeń Biserki, jej refleksji o życiu: „W młodości człowiek uczy się odrębnie. A jak zaczniesz łączyć dziedziny życia, filozofii, zaczynasz rozumieć świat i siebie jako część świata. Ale to nie pomaga w rozwiązywaniu problemów”.

Jednak tłumaczka i autor nie tylko filozofują. Chodzą razem na targ. Biserka oprowadza po ciekawych miejscach w Belgradzie. Idą pod dom Petra Vujičicia na ulicy Čica Ljubina. Zwiedzają muzeum Josefa Tity, w którym znajdują się niezwykłej urody rzymskie mozaiki z III wieku. Wchodzą na taras widokowy w ośmiopiętrowym domu Biserki, skąd po „odgarnięciu suszących się prześcieradeł”, roztacza się widok na stary i nowy Belgrad. Parzą kawę, pieką ciasto z nadzieniem, zwane gibanica, z papryki i cebuli gotują ajwar. I stale rozmawiają.

Tak powstaje portret „wielokrotny”. Oświetlony z różnych stron. Widziany z bliska i z oddali. Opisany z użyciem wielu pisarskich form: esej, reportaż, wywiad, dziennik. A także bibliografia przekładów, czyli dokumentacja pracy Biserki. Jest też wybór tekstów, napisanych o niej. I jeszcze zostaje miejsce na Aneks plastyczny z kolorowymi reprodukcjami kolaży Biserki. Oglądając te obrazki, przypominam sobie zawieszoną na ścianie w pokoju Biserki kolekcję pocztówek – kolaży Wisławy Szymborskiej – zapewne źródło twórczej inspiracji.

Łukasz Mańczyk, tworząc portret tłumaczki, nie tylko niczego nie zgubił po drodze, ale rozbudował wątki opowiadające o pracy jako pasji i metodzie. Tak powstała monografia Biserki Rajčić. Autor podarował ją tłumaczce niejako w podzięce za to, co zrobiła dla polskiej kultury. Do tych podziękowań dołącza i nas, czytelników jego książki.

 

Łukasz Mańczyk: Biserka. Kraków 2014, ss.317

autor: Maria Dębicz

Pozostałe wpisy

Biblioteka "Guliwer" (2016-12-30 / Małgorzata Wójcik-Dudek)
W gościnie u człowieka (2016-12-30 / Ryszard Bednarczyk)
Czucie, wiara i szkiełko – o kondycji współczesnej (2016-11-28 / Ewa Wylężek)
Z kulturą po literackich ścieżkach (2016-11-24 / Katarzyna Kuroczka)
Niobe. Śląska krzywda wykrzyczana (2016-11-12 / Grzegorz Sztoler)
Szeptem (2016-11-12 / Marek Rapnicki)
Naprawdę ważne zdjęcia (2016-11-06 / Paweł Lekszycki)
O geniuszu miejsca w śląskiej literaturze (2016-11-06 / Ryszard Bednarczyk)
Niewykorzystany demon przypadku (2016-10-27 / Katarzyna Kuroczka )
Jedynie skóra pachnie poezją (2016-10-27 / Ryszard Bednarczyk)
Wredny łobrozek, czyli egzystencjalny bigos (2016-10-18 / Katarzyna Kuroczka )
Grudzień Genowefy (2016-09-29 / Ewa Olejarz)
Wszystko się kręci wokół patyczka (2016-08-30 / Ryszard Bednarczyk)
Samotna walka Szczepańskiego (2016-08-29 / Katarzyna Kuroczka )
Mała zagłada (2016-08-03 / Ewa Wylężek)
Kręgi na wodzie (2016-07-28 / Irmina Kosmala)
Gorzkie studium psychologiczne i socjologiczne (2016-07-28 / Katarzyna Kuroczka)
To byli nasi dziadkowie (2016-07-27 / Grzegorz Sztoler)
U źródeł wrażliwości (2016-07-09 / Miłosz Piotrowiak)
Przypadek Pawła G. (2016-07-03 / Monika Witczak)
Wypisz, wymaluj – „Podsłuchy i podglądy” Jerzego J (2016-07-03 / Ewa Wylężek)
„To tylko poezja” (2016-06-12 / Katarzyna Niesporek)
Uważne czytanie (2016-05-10 / Ewa Bartos)
Być u siebie, to być sobą (2016-05-06 / Katarzyna Kuroczka (Bereta))
Uśmierceni przez Twardocha (2016-03-28 / Katarzyna Bereta)
Krzyk i cisza (2016-03-11 / Katarzyna Niesporek)
Kto straszy w prozie Guzego (2016-03-05 / Ryszard Bednarczyk)
Detektyw po przejściach (2016-03-05 / Ryszard Bednarczyk)
Traktat o grze w świat (2016-02-20 / Katarzyna Bereta)
"Duchy wojny" po raz piąty (2016-02-16 / Jacek Lyszczyna)
Koronkowa książeczka (2016-02-16 / Bogdan Widera)
'biernik Bogdana Prejsa (2016-02-15 / Roma Jegor)
Lament nad śmiercią hiszpańskiego toreadora (2016-02-15 / Jacek Lyszczyna)
O kulturowym przymusie (2016-02-09 / Katarzyna Bereta)
Szaleństwo i metoda (2016-02-09 / Ewa Wylężek)
Doświadczając bliskości (2015-12-18 / Katarzyna Niesporek)
Doświadczając pewności (2015-11-18 / Katarzyna Niesporek)
Teatr w sieci (2015-10-31 / Maria Sztuka)
Pamięć i wyobraźnia (2015-09-27 / Katarzyna Niesporek)
O poszukiwaniu siebie (2015-09-27 / Katarzyna Bereta)
Wszystkie beboki Stalinogrodu (2015-08-08 / Katarzyna Bereta)
Edessy (2015-07-28 / Katarzyna Niesporek)
Erotyczne przygody pewnego świra (2015-07-24 / Ryszard Bednarczyk)
Trzej neurotycy i pies (2015-07-16 / Ryszard Bednarczyk)
O cierpieniu i wierze w sześciu językach (2015-07-02 / Ryszard Bednarczyk)
Z duszą na uwięzi (2015-06-15 / Ryszard Bednarczyk)
Czas jak zamarznięta rzeka (2015-05-13 / Ryszard Bednarczyk)
Wiersze i obrazy (2015-01-17 / Katarzyna Niesporek)
Zbiór minitraktatów i testament gorzkich prawd (2015-01-04 / Katarzyna Bereta)
O "Drugim końcu wszystkiego" Brzoski (2014-11-10 / Ewa Wylężek)
Czy mężczyźnie przystoi płakać? (2014-10-27 / Ewa Wylężek)
Jan Dobry nauczycielem Opolan (2014-10-08 / Justyna Kubik)
Przez wielką wodę. O narracji traumy (2014-09-21 / Ewa Wylężek)
O "Dialogach śląskich" Górdziałka (2014-08-25 / Marek Mikołajec)
Z kroniki rodzinnej – Dom trzech pokoleń (2014-08-19 / Ewa Wylężek)
Światło ze Śląska (2014-08-16 / Ewa Wylężek)