niedziela / 22 października 2017 Gtl Członkowie Miesięcznik "Śląsk" Partnerzy Kontakt
Górnośląskie Towarzystwo Literackie w Katowicach
G ó r n o ś l ą s k i e   T o w a r z y s t w o   L i t e r a c k i e   w   Katowicach

Krytyka literacka



Pamięć i wyobraźnia

Ewa Parma, Grzegorz Chudy, Nowe obrazki ze Śląska

1. Nowe obrazki ze Śląska to zbiór czternastu wierszy i czternastu akwarel. Ewa Parma i Grzegorz Chudy w krótkim wstępie precyzyjnie określili cel swojej wspólnej książki. Napisali: „Nowe obrazki ze Śląska powstały po to, by (…) zatrzymać czas i odsłonić jeszcze raz nieistniejące zamki oraz obracające się w gruz wieże. Przemycić je do zbiorowej pamięci wraz z ludźmi, którzy je tworzyli” (s. 1). Autorom tomiku doskwiera przeszłość, szczególnie ta, która dotyczy ich małej ojczyzny. Próbują zatem wziąć sprawę w swoje ręce i się o nią skutecznie zatroszczyć. Sposób na jej uchwycenie w teraźniejszości odnaleźli w wierszach i obrazach. Te zaś mogą istnieć razem i osobno. Słowo tchnęło życie w obraz; obraz przemówił słowem. W każdym razie jedno jest pewne: za ich sprawą jakaś część przeszłości została zatrzymana w miejscu, stała się wartością nieprzemijalną.

2. Najpierw obraz, potem wiersz. Taką kolejność interpretacji chyba należy przyjąć w tej książce. Pierwszy stał się inspiracją dla drugiego. Na każdej, współtworzącej tom akwareli Grzegorza Chudego, można zauważyć dwa plany. Na pierwszym widnieje postać albo rzecz, na drugim śląski krajobraz. Utwory poetyckie nie są wiernym odzwierciedleniem akwareli. Nie mamy tutaj do czynienia z ekfrazą, ale hypotypozą. Ewa Parma do obrazów dopisuje historie. Autentyczne bądź zmyślone. Posłyszane – oparte na opowiastkach, legendach. Poetka tworzy w ten sposób swoje własne sytuacje liryczne. Podchwytuje najczęściej pierwszy plan przedstawiony na akwarelach. Próbuje przeniknąć zamysły postaci znajdujących się na obrazach. Nieraz podejmuje z nimi dialog, polemizuje z ich myślami albo po prostu je opisuje. Śląska przestrzeń jest tu w tle, towarzyszy człowiekowi, jest świadkiem ludzkich radości, smutków, dramatów. 

3. Autorzy tomiku najpierw wracają do miejsc utraconych. Chcą ocalić zatarte obrazy, których resztki żyją jeszcze w ich pamięci. Do takich należy zamek w Reptach. „Ten pałac się nie pojawi” (s. 2), to „pałac którego nie ma” (s. 2). W wierszu zostaje podkreślona nie tyle rola pamięci, co jej siła tkwiąca w wyobraźni. Wyobraźnia ma w sobie moc wskrzeszania, pozwala zobaczyć to, czego inni nie widzą, dowartościować wolną przestrzeń. Poetka napisze: „Ten pałac się nie pojawi / i trzeba użyć sposobu, / by wyczarować na powrót / w pustym parku wieżyczki, / loggie i zegar słoneczny” (s. 2). Obok miejsc nieistniejących, jedynie wspomnieniowych, pojawiają się także miejsca ocalałe czy odbudowane. Na przykład wieża ciśnień huty Uthemann w Szopienicach. Do obrazu Grzegorza Chudego autorka Kobiet i ważek dopowiada swoją poetycką – tym razem miłosną – historię. Parma przenika myśli kobiety w czerwonej sukni z parasolem w ręku, wpatrującej się w budowlę. Opisuje jej tęsknotę za mężczyzną, który odszedł, nadzieję na jego powrót. Podmiot utworu stawia siebie w roli tego, który wie więcej, przewiduje, ma dostęp do przyszłości: „ona jeszcze nie wie / że jego tam nie ma”, „będzie odtąd tęsknić / w tym i następnym życiu” (s. 8).

Ewa Parma i Grzegorz Chudy dowartościowują w swojej książce także te miejsca śląskiej przestrzeni, które istnieją i „pamiętają wiele, a wciąż tętnią życiem” (s. 1). Akwarela i utwór liryczny zostają podarowane Teatrowi Śląskiemu i Teatrowi Ateneum. O tym pierwszym poetka napisała: „to ostatnie miejsce, w którym / wytłumaczą ci sen wariata” (s. 20), w tym drugim – człowiek uświadamia sobie ulotność świata; nieautentyczność rzeczywistości, w której żyje – „że nic nie jest dane / na zawsze i naprawdę” (s. 22).

Ale to nie wszystko. Jak się okaże, miejsc do uchwycenia jest nieskończenie wiele. Oprócz tych, które zniknęły, w jakiś sposób się kończą lub obok których toczy się codzienne życie mieszkańców Śląska, są jeszcze małe arkadie, azyle. Miejsca, gdzie można odpocząć, bawić się, świętować, do których chce się wracać. W taki właśnie sposób został opisany park w Imielinie. „Tu zawsze jest niedziela / i wszędzie jest niedaleko / a dachy domów są ciepłe / nawet gdy pada deszcz” (s. 16) – napisała poetka.

4. Ocalić od zapomnienia należy także rzeczy, które niegdyś były tak bliskie, a po których niewiele dzisiaj już zostało. Wąskotorówkę Balkan do Nikiszowca czy tramwaj z drewnianymi ławkami. I w nich toczyło się życie, miały miejsce rozmowy, spotkania, pierwsze miłości, młodzieńcze uniesienia. Teraz istnieją jużnie tylko we wspomnieniach, ale także w obrazie i wierszu. Podobnie jest z ludźmi, których znało się albo osobiście, albo z opowiadań innych. I tak w tomiku pojawiają się najpierw hojny dla swoich żon Hugo von Donnersmarck, spoglądającyna zamek w Nakle Śląskim, następnie państwo Zillmannowie przechadzający się po ulicy Janowskiej. Na równi z nimi zostaje jednakże postawiony górnik przysypany w kopalni i czekająca na niego żona, która z tęsknoty za nim „heklujegardinka” – „bez całe trzy nocki” (s. 18).

5. Autorów książki interesuje Górny Śląsk jako całość. Miejsca, ludzie i rzeczy składają się na jego historię, tradycję, kulturę. I tutaj niebywale istotną rolę odgrywa etnolekt śląski. Ma on swoje miejsce w tomiku. Ewa Parma dokonuje – tam gdzie to możliwe – przekładu swoich utworów na gwarę. Dzięki temu nie tylko została upamiętniona czy przypomniana coraz bardziej zanikająca mowa śląska, ale też pokazano pewną trudność, z jaką musi zmagać się „tłumacz”. Nie zawsze bowiem słowo może być równe słowu. W wierszu Noc w pałacu czytamy najpierw: „To lepsze niż noc w operze / lub dzień na polowaniu” (s. 4), następnie: „To lepsze niźli nocka prziszkacie / albo dziyń na łodpuście we Piekarach” (s. 4).

6. Ewa Parma i Grzegorz Chudy to mieszkańcy śląskich okolic. Z utworów poetyckich, a także z akwarel można wyczytać sentymentalne czy melancholijne westchnienia i tęsknoty – przede wszystkim za tym, co minione i obawę o to, co wkrótce może zostać utracone. Przebija przez tę twórczość ogromna świadomość przemijania czy ulotności nie tylko chwil, ale również ludzi i miejsc. Zapisane w pamięci mają jeszcze swoją rację bytu. Ale i pamięć przecież zawodzi. Wtedy świadczyć o tym, co minione będą nie ruiny, zgliszcza, resztki czy pamiątki, ale właśnie – w zamierzeniu autorów książki – obrazy i wiersze.

7. Poetycko-malarski projekt Ewy Parmy i Grzegorza Chudego został przemyślany. Kusi także od strony estetycznej. Dominujący w nim czarny kolor kojarzy się z węglem, ze Śląskiem właśnie. Znakomicie komponuje się z zaproponowanymi akwarelami. Wiersze natomiast ożywiają, rozświetlają to, co niejasne. Połączone jedną okładką służą sobie nawzajem.

 

Ewa Parma, Grzegorz Chudy: Nowe obrazki ze Śląska. Katowice 2015, ss. 28.

autor: Katarzyna Niesporek

Pozostałe wpisy

Biblioteka "Guliwer" (2016-12-30 / Małgorzata Wójcik-Dudek)
W gościnie u człowieka (2016-12-30 / Ryszard Bednarczyk)
Czucie, wiara i szkiełko – o kondycji współczesnej (2016-11-28 / Ewa Wylężek)
Z kulturą po literackich ścieżkach (2016-11-24 / Katarzyna Kuroczka)
Niobe. Śląska krzywda wykrzyczana (2016-11-12 / Grzegorz Sztoler)
Szeptem (2016-11-12 / Marek Rapnicki)
Naprawdę ważne zdjęcia (2016-11-06 / Paweł Lekszycki)
O geniuszu miejsca w śląskiej literaturze (2016-11-06 / Ryszard Bednarczyk)
Niewykorzystany demon przypadku (2016-10-27 / Katarzyna Kuroczka )
Jedynie skóra pachnie poezją (2016-10-27 / Ryszard Bednarczyk)
Wredny łobrozek, czyli egzystencjalny bigos (2016-10-18 / Katarzyna Kuroczka )
Grudzień Genowefy (2016-09-29 / Ewa Olejarz)
Wszystko się kręci wokół patyczka (2016-08-30 / Ryszard Bednarczyk)
Samotna walka Szczepańskiego (2016-08-29 / Katarzyna Kuroczka )
Mała zagłada (2016-08-03 / Ewa Wylężek)
Kręgi na wodzie (2016-07-28 / Irmina Kosmala)
Gorzkie studium psychologiczne i socjologiczne (2016-07-28 / Katarzyna Kuroczka)
To byli nasi dziadkowie (2016-07-27 / Grzegorz Sztoler)
U źródeł wrażliwości (2016-07-09 / Miłosz Piotrowiak)
Przypadek Pawła G. (2016-07-03 / Monika Witczak)
Wypisz, wymaluj – „Podsłuchy i podglądy” Jerzego J (2016-07-03 / Ewa Wylężek)
„To tylko poezja” (2016-06-12 / Katarzyna Niesporek)
Portret wielokrotny (2016-05-17 / Maria Dębicz)
Uważne czytanie (2016-05-10 / Ewa Bartos)
Być u siebie, to być sobą (2016-05-06 / Katarzyna Kuroczka (Bereta))
Uśmierceni przez Twardocha (2016-03-28 / Katarzyna Bereta)
Krzyk i cisza (2016-03-11 / Katarzyna Niesporek)
Kto straszy w prozie Guzego (2016-03-05 / Ryszard Bednarczyk)
Detektyw po przejściach (2016-03-05 / Ryszard Bednarczyk)
Traktat o grze w świat (2016-02-20 / Katarzyna Bereta)
"Duchy wojny" po raz piąty (2016-02-16 / Jacek Lyszczyna)
Koronkowa książeczka (2016-02-16 / Bogdan Widera)
'biernik Bogdana Prejsa (2016-02-15 / Roma Jegor)
Lament nad śmiercią hiszpańskiego toreadora (2016-02-15 / Jacek Lyszczyna)
O kulturowym przymusie (2016-02-09 / Katarzyna Bereta)
Szaleństwo i metoda (2016-02-09 / Ewa Wylężek)
Doświadczając bliskości (2015-12-18 / Katarzyna Niesporek)
Doświadczając pewności (2015-11-18 / Katarzyna Niesporek)
Teatr w sieci (2015-10-31 / Maria Sztuka)
O poszukiwaniu siebie (2015-09-27 / Katarzyna Bereta)
Wszystkie beboki Stalinogrodu (2015-08-08 / Katarzyna Bereta)
Edessy (2015-07-28 / Katarzyna Niesporek)
Erotyczne przygody pewnego świra (2015-07-24 / Ryszard Bednarczyk)
Trzej neurotycy i pies (2015-07-16 / Ryszard Bednarczyk)
O cierpieniu i wierze w sześciu językach (2015-07-02 / Ryszard Bednarczyk)
Z duszą na uwięzi (2015-06-15 / Ryszard Bednarczyk)
Czas jak zamarznięta rzeka (2015-05-13 / Ryszard Bednarczyk)
Wiersze i obrazy (2015-01-17 / Katarzyna Niesporek)
Zbiór minitraktatów i testament gorzkich prawd (2015-01-04 / Katarzyna Bereta)
O "Drugim końcu wszystkiego" Brzoski (2014-11-10 / Ewa Wylężek)
Czy mężczyźnie przystoi płakać? (2014-10-27 / Ewa Wylężek)
Jan Dobry nauczycielem Opolan (2014-10-08 / Justyna Kubik)
Przez wielką wodę. O narracji traumy (2014-09-21 / Ewa Wylężek)
O "Dialogach śląskich" Górdziałka (2014-08-25 / Marek Mikołajec)
Z kroniki rodzinnej – Dom trzech pokoleń (2014-08-19 / Ewa Wylężek)
Światło ze Śląska (2014-08-16 / Ewa Wylężek)